Obóz wspinaczkowy w Todrze (Maroko)

wstęp

Maroko   -   Al-Maghreb al-Aksa   -   "najdalej położona kraina zachodzącego słońca"
leży na zachodnim krańcu świata arabskiego i muzułmańskiego

Dla Europejczyków stanowi przedsionek Afryki, dla Afrykanów i Arabów bramę do Europy.

Konserwatywny naród, zakorzeniony w islamie i feudalizmie ściera się ze współczesnością. W średniowiecznych labiryntach uliczek Marrakeszu czy Fezu

napotkasz zaklinaczy wężów i sprzedawców telefonów komórkowych.

Miejsca święte, oazy spokoju, interesujące zabytki, piękne krajobrazy i otwarci ludzie. Arabowie i Berberowie. Góry Rif, Atlasu, Dżebel Sarhro i Antyatlasu, doliny Draa, Dades i Ziz, wydmy Sahary, lasy cedrowe i plaże Atlantyku.

Wśród poszarpanych szczytów i głębokich wąwozów leżą żyzne doliny zamieszkane przez dumnych i gościnnych Berberów.

A pomiędzy nimi wąwóz Todra.

Dotarcie do Todry jest trochę skomplikowane. Najpierw lot do Marrakeszu, albo z Krakowa albo z któregoś z europejskich lotnisk (koszt 700-1500zł w zależności od terminu i daty rezerwacji). Tam śpimy w hoteliku Ali, 10m od placu Jemma el Fna. Rano pojedziemy autobusem państwowych linii CTM przez Atlas do Tinerhir. Stamtąd już trzeba wziąć taksówkę bezpośrednio do wąwozu.
Spać będziemy w hoteliku Valentine u zaprzyjaźnionego Lahcena. Koszt to 5Eur/osobę. Jeżeli nie chcemy sami gotować sobie posiłków (w przypadku śniadań zalecane a w przypadku obiadów konieczne) to całodzienne wyżywienie kosztuje 10Eur. W samej Todrze są tylko malutkie "sklepiki" z podstawowymi artykułami typu woda, soki, jajka, chleb. Po większe zakupy lub owoce trzeba wybrać się do Tinerhir, ok 20km.

 

co się będzie działo?

co się będzie działo ?

Uwaga: od października 2107r Ryanair uruchomił loty z Krakowa do Marrakeszu.

Dzięki temu przylecimy do Maroka o 10.00 i mamy dwie opcje: albo przejedziemy "na szybko" do Todry (tak będzie zawsze w przypadku obozu 7-mio dniowego) albo spędzimy wieczór w Marrakeszu i następnego dnia przejedziemy przez Atlas (jeżeli będziemy mieli do dyspozycji dwa tygodnie).

Ta "stolica południowego Maroka" jest bardziej afrykańska niż kosmopolityczna Casablanca, bardziej marokańska niż sterylny Rabat i bardziej berberyjska niż stateczny Fez. Wieczór mamy dla siebie i warto go spędzić na placu Dżemaa el-Fna. Stoiskami, kramy, gwar, ruch, ożywiona atmosfera, powietrze przesycone orientalnymi aromatami. Żonglerzy, zaklinacze węży, gawędziarze, kuglarze, akrobaci i nieszkodliwi szaleńcy. To marokański mikrokosmos.

Jeżeli zdecydujemy się jechać dopiero następnego dnia to wieczór spędzimy na Jemma el Fna a spać będziemy w hotelu w Marrakeszu i rano wsiadamy do autobusu do Tinerhir. Już jesteśmy blisko celu. Jeszcze tylko podróż taksówką do końca doliny pełnej gajów palmowych i berberyjskich wiosek i otwiera się przed nami nasz cel: wąwóz Todra. To przełom krystalicznie czystej rzeki o tej samej nazwie oddzielający Atlas Wysoki od Dżebel Sarhro. Pionowe, pomarańczowo-czerwone wapienne ściany o wysokości 300m, w najwęższym miejscu schodzą się na szerokość 10m.

Tu, przez prawie 2 tygodnie będziemy mieszkać i przede wszystkim wspinać się. Ściany ciągną się przez całą długość wąwozu, po obu jego stronach. Długość dróg waha się od 15m skałek do 300m ścian. Trudności od zwykłych "czwórek" do solidnego francuskiego 8c. Bardzo dużo dróg "piątkowych" i w przedziale 6a - 7a. Raczej rzadko będziemy mogli spotkać drogi siłowe: w Todrze przeważa wspinanie techniczne. Na ogół skała oferuje tu dobre chwyty, na szczęście nie znajdziemy zbyt wielu "piciaków" czy "podkrakowskiego mydła"". Jedynym problem może być ostrość skały, po kilku dniach paluszki bolą ... Większość dróg jest ubezpieczona komfortowo, ale amatorzy wspinania w dużych ścianach na własnej protekcji znajdą tu też sporo ciekawych rozwiązań. Nie mówiąc już o eksploratorach: możliwości poprowadzenia własnych dróg, obojętne czy na małych czy dużych ścianach są prawie nieograniczone.
 Wąwóz Todra w części wspinaczkowej zaczyna się od kilkuwyciągowego sektora Playa Mansour leżącego dokładnie naprzeciw pierwszego hotelu, właśnie Mansour. W miarę zagłębiania się w wąwóz, po prawej stronie mamy sektor wielowyciągowy: Pilier des Couchants. W środku wąwozu przykleiły się do ścian dwa hoteliki: Les Roches i Yasmina. Przed i za hotelami rozciągają się wysokie sektory: Hollandaise i De Meuk. Na zakolu Todry mamy sektor Jardins z łatwymi, krótkimi i długimi drogami, a dalej krótki, ale wymagający sektor Can Gullich i tuż obok Trainee Blanche.

Następnie ściana z długimi drogami: Poissons Sacres, gdzie nasza krakowska ekipa poprowadziła nową, trudną drogę No Pasaran (7b). PO drodze jest jeszcze sektor z króciutkimi drogami El Chaos. Ostatni wspinaczkowy sektor to Petit Gorge, gdzie poprowadzono pierwsze drogi w Todrze, z prawej strony przewieszony i trudny, z lewej sporo łatwiejszych dróg.

Niezależnie od istniejących dróg i sektorów możecie poprowadzić niezliczoną ilość dróg własnych. Łatwych lub trudnych. Długich lub krótkich. Na co będziecie mieć ochotę. No i oczywiście siłę.

Jesteśmy instruktorami, ale tym razem nie będziemy się dużo szkolić, na obóz zapraszamy osoby już umiejące sie asekurować, niemniej pierwszego dnia zunifikujemy Twoją wiedzę asekuracyjną( asekurowanie, przewiązanie do zjazdu, wpinki, wycof) po to żebyście się wspinali ze sprawdzonymi partnerami.

Palce normalnego człowieka zazwyczaj nie wytrzymują codziennego, intensywnego wspinania przez 12 dni. Po pewnym czasie domagają się odpoczynku. Będziemy mieszkali pomiędzy olbrzymimi masywami górskimi: Atlasem Wysokim i Dżebel Sarhro, całkiem niedaleko od Sahary. Warto wykorzystać nasze położenie i zrobić krótką, poza programową wycieczkę.

Np. do Merzouga, na Erg Chebbi, czyli 300-metrowe wydmy. Lub w masyw Dżebel Sirua i Dżebel Sarhro, dla białych dostępny właściwie tylko zimą, ze względu na węże i skorpiony. Albo po prostu wynająć jeepa i wybrać się na wyrypę na saharyjskie pogranicze południowego Maroka i Algierii.

W przedostatni dzień, niestety przyjdzie czas na powrót. Jeszcze wieczór spędzimy na Jemma el Fna, nocleg w pobliskim hoteliku a następnego dnia lot i zimna o tej porze roku Polska.

 

rzeczy do zabrania

rzeczy do zabrania i sprzęt

Ponieważ to nie jest kurs tylko obóz dla osób już wspinających się samodzielnie to powinieneś; mieć własny sprzęt. Jeżeli będzie ci czegoś brakowało to mogę ew. pożyczyć, ale to naprawdę w ostateczności.

sprzęt

lina 70m
uprząż
buty wspin.
sprzęt osob.
ekspresy 12-14szt
karab. zwykł. 4-6szt
taśmy 4szt
magnezja
kostki
friendy
kask (opcj.)

 

weź ze sobą koniecznie

  • paszport ważny min. 6 miesięcy
  • jeżeli nie skończyłeś jeszcze 18 lat to potrzebujesz pisemną zgodę rodziców na uczestnictwo w obozie

rzeczy do zabrania

konieczne polecane
kurtka od deszczu
adidasy lub sandały
krótkie koszulki
polar lub bluza sport
ciepły polar
plecak (ok. 25-40 l)
spodnie do wspinania
przybory do szycia
lekarstwa własne
parasol
termos
rzeczy do mycia
czapka
spodnie od deszczu
śpiwór
aparat fotograficzny
pomadka do ust
krem przeciwsłoneczny

 

 

 

 

 

program

program 

obóz 7 dni

1.poranny lot do Marrakeszu, (ci z Was, którzy się zdecydują na samodzilene dotarcie, spotkają się z Nami w Marrakeszu). przejazd autobusem z Marrakeszu do Tinerhir i taksówką do wąwozu Todra
2. wspinanie
3. wspinanie
4. wspinanie
5. wspinanie
6. wspinanie i przejazd do Marrakeszu
7. przelot do Polski

obóz 14 dni

1.poranny lot do Marrakeszu, (ci z Was, którzy się zdecydują na samodzilene dotarcie, spotkają się z Nami w Marrakeszu). przejazd autobusem z Marrakeszu do Tinerhir i taksówką do wąwozu Todra
2. wspinanie
3. wspinanie
4. wspinanie
5. rest
6. wspinanie
7. wspinanie
8. wspinanie
9. rest
10. wspinanie
11. wspinanie
12. wspinanie
13. powrót do Marrakeszu
14. przelot do Polski

na wasze życzenie możemy zrezygnować z któregoś dnia wspinaczkowego i wybrać się na fakultatywną wycieczkę:

  • Merzouga, Erg Chebbi (wydmy)
  • Dżebel Sirua i Dżebel Sarhro
  • trekking po Saharze (południowe Maroko / Algieria)
  • inne

terminy i ceny

terminy i ceny

tur 11.1: 30.10-06.11.2017
tur 11.2: 06-13.10.2017
tur 11: 30.10-13.11
tur 12.1: 08-15.12.2017
tur 12.2: 15-22.12.2017
tur 12: 08-22.12.2017
 
rok 2018
tur 1.1: 05-12.01
tur 1.2: 12-19.01
tur 1: 05-19.01
tur 2.1: 26.01-02.02
tur 2.2: 02-09.02
tur 2: 26.01-09.02
tur 3.1: 16-23.02
tur 3.2: 23.02-02.03
tur 3: 16.02-02.03
tur 4.1: 09-16.03
tur 4.2: 16-23.03
tur 4: 09-23.03
tur 5.1: 30.03-06.04 - cena 1550zł
tur 5.2: 06-13.04
tur 5: 30.03-13.04 - cena 1950zł
tur 6.1: 20-27.04
tur 6.2: 27.04-04.05
tur 6: 20.04-04.05
tur 7.1: 11-18.05
tur 7.2: 18-25.05
tur 7: 11-25.05
tur 8.1: 01-08.06
tur 8.2: 08-15.06
tur 8: 01-15.06
tur 9.1: 14-21.09
tur 9.2: 21-28.09
tur 9: 14-28.09
tur 10.1: 05-12.10
tur 10.2: 12-19.10
tur 10: 05-19.10
tur 11.1: 29.10-05.11
tur 11.2: 05-12.11
tur 11: 29.10-12.11
tur 12.1: 16-23.11
tur 12.2: 23-30.11
tur 12: 16-30.11
tur 13.1: 07-14.12
tur 13.2: 14-21.12
tur 13: 07-21.12

 

cena:  
          7 dni: 1.350zł
         14 dni: 1.850 zł
           *** turnus "świąteczny" - 1550zł/1.950zł

Cena obejmuje:

  • ubezpieczenie
  • opiekę pilota - instruktora
  • wspinanie "do bólu"

Cena nie obejmuje:

  • przelotu do Maroka tam i z powrotem (ok. 400-700zł)
  • przejazd na trasie Marrakesz-Tinerhir-Todra i z powrotem (ok. 30Eur)
  • noclegów (5 Eur)
  • wyżywienia (ok. 5-10 € dziennie)
  • napiwków
  • wydatków natury osobistej
  • ubezpieczenia na wypadek konieczności korzystania z miejscowych zagranicznych wysokogórskich służb ratunkowych włącznie z opcją użycia helikoptera, kosztów leczenia w szpitalu, oraz OC. Najlepsza specjalistyczna całoroczna ochrona na rynku to Bezpieczny Powrót PZU oraz członkostwo w klubie Alpenvereine Polska ( korzystne również w przypadku noclegów w alpejskich schroniskach-zniżki do 50% na noclegi). Warunki co najmniej takich ubezpieczeń są konieczne w innych ubezpieczaniach krótkoterminowych. Nie zapomnij się ubezpieczyć przed wyjazdem bo przelot do szpitala ze skręconą kostką może być najdroższa taksówką w twoim życiu.

 

 

 

 

jak się zapisac?

jak się zapisać?

  • najlepiej najpierw wyślij mi maila This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it. lub zadzwoń 609-055-363
  • potem powinieneś wpłacić zaliczkę (bezzwrotną) w wysokości 700zł/osobę, w tytule dopisz po prostu "obóz wspinaczkowy Maroko termin???"
  • potwierdzę ci przejście zaliczki i w ten sposób masz zrobioną rezerwację
  • musisz umieć się wspinać przynajmniej na poziomie skałkowym
  • jeżeli nie skończyłeś 18 lat to musisz mieć pisemną zgodę rodziców
  • nie oczekujemy od Ciebie  ponadprzeciętnej wydolności fizycznej, jednak chcielibyśmy wiedzieć o wszystkich dolegliwościach zdrowotnych, które mogły by uniemożliwić swobodne  uczestniczenie w programie szkolenia. Wszystkie informacje będą poufne i tylko do wiadomości Instruktorów prowadzących szkolenie

 

 

 

 

nasze nowe sektory

nasze nowe sektory

- Jedziesz z nami do Todry w listopadzie? Tu zimno i leje, tam ciepło i słoneczko, szorstka skała, tanio i w ogóle.
- Nie, za kiepski jestem. W Todrze same trudne drogi... 
 O tym, że w Todrze da się wspinać w miłych warunkach całą jesień, zimę i wiosnę a skała na szczęście w niczym nie przypomina naszej „polerki doskonałej” nikt nie dyskutuje. Natomiast, jeżeli chodzi o istnienie wyłącznie trudnych dróg to po pierwsze: nie prawda. Jest na razie ze 30 dróg w przedziale 5a – 5c. po drugie: postanowiliśmy zmienić tą opinię. 

My to znaczy Wojtek Szymendera, Maciek Długosz (obaj stanowią „twardy rdzeń” skałkowej części Szkoły Wspinania Kilimanjaro) i ja.. W listopadzie wybraliśmy się kolejny już raz do Todry. Tym razem z wiertarką, prawie 200 spitami i sprzętem oraz z zamiarem poprowadzenia i obicia nowych dróg. Ale, w odróżnieniu od większości eksplorerów (pokłony dla śp. Skwirka), interesowały nas wyłącznie niskie cyferki. Chcieliśmy przygotować jak najwięcej dróg w przedziale 4 do 6a, ze sporą ilością własnej asekuracji, ale przy tym absolutnie bezpiecznych. Dróg dostępnych dla początkujących wspinaczy. Przy okazji kierował nami partykularny interes:, ponieważ prowadzimy tam kursy skałkowe to potrzebowaliśmy dużej ilości bardzo łatwych dróg, niektórych na własnej asekuracji. Do tej pory takowych w Todrze nie było. A teraz są i będzie ich przybywało z każdym rokiem...

sektory:

Kilimanjaro left
100m na prawo od „Petit Gorge left”, wszystkie drogi zakończone stanowiskami zjazdowymi

1. Królewna Pizdolina 4b 35m 14 spitów
2. Długa rysa 4c 35m 8 spitów + friendy
3. Porucznik Borewicz 5a 33m 13 spitów
4. Szczerbata Ziuta 5b 33m 12 spitów
5. Zjazd na ręcznym 5a 30m 11 spitów
6. Trollownia 5a 30m 10 spitów
7. My name is Zajebiście 4a 30m 9 spitów
8. Fack Allister 4a 30m 9 spitów
9. Kolka w Atlasie 5a 30m 9 spitów
10. Asia to go 5c 27m 8 spitów
11. Pożegnanie ze skórą 6a 27m 8 spitów

Kilimanjaro left

 

 


 

Kilimanjaro left

 

 

 




Kilimanjaro left

 

 

 

 

 

Baby room
zaczyna się 10m na lewo od Regression wszystkie drogi poza I.V.Bucefał kończą się stanowiskami zjazdowymi

1. Muchozolówka 4b 27m 6 spitów + friendy
2. Sraki 3 4c 27m 7 spitów
obie drogi mają wspólny drugi wyciąg, 4a, 45m, 1 spit + friendy, górne stanowisko na własnej
3. Bobik de Luxe 4a 30m 6 spitów + friendy
4. Bobik Adventure 3 30m 4 spity + friendy
5. I.V.Bucefał 2 30m+40m (dwa wyciągi) 3 spity +friendy

Kilimanjaro left

 

 




Kilimanjaro left

 

 

 



specjalne podziękowania dla firmy Sudetica Verticalia za wsparcie sprzętowe w formie spitów i plakietek:


Fixe